• Zaloguj
  • Brak produktów w koszyku.

Mój syn jest uzależniony od  komputera. Jak mu pomóc?

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że internet jest tak samo wciągający jak paczka chipsów.

 

Chcesz przegryźć tylko kilka pysznych, chrupiących, cieniutkich jak papier plasterków ziemniaczków. Każdy kolejny wydaje się pyszniejszy od poprzedniego. Jeszcze tylko jeden, no może jeszcze jeden…  Zanim się obejrzysz, docierasz do dna. Puste opakowanie po chipsach wywołuje wyrzuty sumienia (i nawet ten fenomenalny smak zielonej cebulki jakoś stracił swoją atrakcyjność).

Podobnie jest z internetem. Wchodzisz tylko, by sprawdzić  e-mail. Przecież zawsze może tam być jakaś ważna wiadomość. No, jasne, że jest. Powiadomienie  z Facebooka – nie jedno. Postanawiasz wejść na dwie minutki, żeby być na bieżąco. Po chwili odkrywasz zdumiona, że te dwie minuty, dziwnym zrządzeniem losu przerodziły się w 72 minuty. Jak? Kiedy? Niemożliwe! Tyle  miałaś planów na dzisiejszy wieczór. Obiecałaś córce wyjście na rolki. Nie zdążycie. Już sobie wyobrażasz jej smutną twarzyczkę i obiecujesz sobie, że już więcej nie dasz się zwabić uwodzicielskiej literce „f”.

Mimo wcześniejszych postanowień, bardzo często nam dorosłym, zdarza się ulec internetowi (lub chipsom).

Dochodzi do sytuacji kiedy rodzice pochłonięci internetem,  zapominają nastawić obiad, podłożyć drzewo do kominka, czy nawet odebrać dziecko z przedszkola. Na ziemię sprowadza ich wtedy dźwięk telefonu i zniecierpliwiony głos  pani Marty z przedszkola, która chciałaby wiedzieć kiedy ktoś przyjedzie po małą Zuzię, bo ona chętnie poszłaby już do domu.

 

Takie sytuacje zdarzają się ludziom dorosłym, dojrzałym.

 

Wyobraź sobie teraz nastolatka, z nie do końca wykształconą umiejętnością zarządzaniem czasem, wystawionego na nieograniczone pokusy internetu.

 

Co zrobić, gdy syn przylepiony do ekranu, totalnie ignoruje resztę świata?

 

Jak mu pomóc? Jak nauczyć go zarządzać czasem, nauką, obowiązkami? Nie jest to łatwe, ale konieczne. Zaraz pokażę Ci kilka sposobów, od których możesz zacząć, ale zanim to zrobię pamiętaj o jednym.

 

Nastolatki są trochę „między młotem a kowadłem” – są zbyt  młodzi, by myśleć o konsekwencjach swoich dzisiejszych  wyborów w dorosłym życiu, ale równocześnie zbyt starzy, by rodzice cały czas mówili im co i jak mają robić.

 

Dlatego właśnie wszystkie ustalenia rób razem z synem, czy córką. Najgorszym rozwiązaniem byłoby wmaszerowanie do ich pokoju i oznajmienie, że od tego momentu komputer ma być wyłączony między godziną 16 a 20. Oczywiście spotkałoby się to ze stanowczym sprzeciwem. Zdecydowanie lepszym podejściem jest zastanowienie się  wspólnie jak rozwiązać problem zbyt długiego przesiadywania przed komputerem i zaniedbywania swoich obowiązków.

 

Oto kilka wskazówek na początek:

 

  1. Opracujcie plan działania

 

Pozwól by córka sama zdecydowała, czy będzie się uczyć zaraz po szkole, żeby wieczór mieć  wolny, czy może  po szkole potrzebuje odreagować, trochę pograć, a dopiero po jakimś czasie wziąć się solidnie do roboty.  Wprowadźcie plan w życie i testujcie przez kilka  tygodni. Jeśli nie zadziała – zmodyfikujcie go.

Ważne, aby nastolatek miał swój własny kalendarz lub planer. Nie ma znaczenia, czy wiszący na ścianie, czy w formie kalendarz książkowego (dla dzieci nadmiernie przywiązanych do komputera, raczej odradzam kalendarze w telefonie, czy komputerze). W kalendarzu zaznaczcie godziny przyjścia dziecka ze szkoły, wpiszcie wszystkie zajęcia pozalekcyjne i inne stałe pozycje dnia i  dopiero wtedy będziecie widzieć ile czasu zostanie na naukę i zabawę. W zależności od wieku dzieci, proporcje między nauką a zabawą będą się różnić. Musicie sami wyczuć ile średnio czasu Twój syn, czy córka potrzebuje, by bez pośpiechu zdążyć z odrabianiem lekcji i innymi obowiązkami, a pozostały czas, to czas wolny.

 

  1. Trzymajcie się planu

 

Byłoby fantastycznie wierzyć w to, że nastolatek będzie trzymał się planu, ale byłoby to też lekką naiwnością. Jeśli nie zrozumie, że jest to ważne dla niego samego, odrzuci plan, kiedy tylko Ty ? strażnik harmonogramu, znikniesz z pola widzenia. Czy to znaczy, że w ogóle mu nie zależy na wykształceniu, przyszłości, Twoim spokoju? Nastolatki, a w szczególności nastolatki z ADHD, patrzą na świat inaczej niż my dorośli. Dla nich istotna jest obecna chwila. Czas dzieli się na „teraz” i „nie teraz”.

– Test z chemii ma być w piątek, więc nie teraz. A więc teraz mogę sobie pograć na kompie.

Kiedy słyszą o konsekwencjach, które  mają mieć miejsce w dalekiej przyszłości (np. po liceum), nie ma to dla nich żadnego znaczenia. Konsekwencje muszą czuć bezpośrednio po czynie, czyli najpóźniej w najbliższy weekend.

 

Jak egzekwować ustalony harmonogram?

 

  • Proponuję zacząć od rozmowy. Czasem samo uświadomienie dziecku pewnych rzeczy, przynosi dużą poprawę. Musi zrozumieć, że granie na komputerze to przywilej, a nie coś, co mu się należy. Musi na to zasłużyć. Musi też wiedzieć, że  obowiązki nie są czymś, co robimy, kiedy coś nas zmotywuje, czy zainspiruje. Obowiązki wykonujemy bez względu na to, czy mamy na to ochotę, czy nie.

  • Należy przyjąć strategię twardej gry – nie trzymałeś się planu, który sam wymyśliłeś, więc jutro nie grasz. Najważniejsze, byś była konsekwentna i egzekwowała wszystko to, co zostało ustalone. OK, może nie będziesz wtedy jego ulubioną osobą na świecie, ale Ty jesteś rodzicem, nie idolem, więc Twoją rolą jest kochać, uczyć, pomagać i egzekwować, a plebiscyt popularności nie powinien zaprzątać Twojej uwagi. Bez Twojej stanowczości sukces nie będzie możliwy. Jest duża szansa, że następnym razem małolat spojrzy na zegarek, żeby sprawdzić ile czasu krąży po necie, żeby nie stracić przywileju.

  • Oczywiście w czasie przeznaczonym na naukę, córka będzie próbować różnego typu podchodów. Powie np. , że musi użyć komputera do napisania zadania. Możecie w takiej sytuacji skorzystać np. z aplikacji z aplikacji blokujących wybrane treści w internecie, np. „Cold Turkey” https://getcoldturkey.com/ – do systemu Windows. W wersji podstawowej aplikacja jest darmowa. Działanie jej polega na tym, że blokuje na określony czas dostęp do wszystkich stron internetowych i aplikacji, które wcześniej określicie jako rozpraszające i przeszkadzające w nauce. Aplikacja pozostawia dostęp do innych zasobów internetu, których nie zablokujesz. Działanie aplikacji jest bardzo proste, jednak musicie pamiętać o tym, że aplikacja jest zrobiona w taki sposób, żeby nie dało się jej dezaktywować, przed końcem określonego wcześniej czasu blokady. Nie pomaga resetowanie komputera, czy zmiana czasu systemu. Dlatego należy tu zachować ostrożność, żeby nieopatrznie nie zablokować czegoś za dużo.

 

  1. Nagradzaj za dobrą robotę.

 

Kiedy widzisz, że syn się stara, to nawet jeśli  nie zawsze mu wychodzi, pochwal go za to, że próbuje. Zróbcie razem coś fajnego, coś co obydwoje lubicie, kup mu jakiś drobiazg, doceń go.

 

Staraj się unikać rozwiązań typu wyniesienie komputera z pokoju na czas nieokreślony, bo nie rozwiązuje to problemu.

 

Budzi natomiast agresję i poczucie niesprawiedliwości, bo przecież użyłaś siły i zabrałaś mu coś, co bardzo lubi. Chyba, że nastolatek tak się zatracił w wirtualnym świecie, że zaniedbuje, nie tylko szkołę i inne obowiązki, ale również higienę, odżywianie, przyjaźnie, rodzinę i wszystko to co kiedyś było dla niego ważne. Wtedy jesteś usprawiedliwiona (i kto wie, może po pierwszym ataku furii, otworzą mu się troszeczkę oczy i zauważy, że przesadził).

 

Ważne, byś pamiętała, że zadaniem rodzica jest stopniowo uczyć dziecko samodzielności, odpowiedzialności, samodyscypliny.

 

Bo co z tego, jeśli nastolatek podporządkuje się Twoim nakazom i zakazom. Znaczy to tylko tyle, że jest posłuszny. Ale Ty nie jesteś z nim 24 godziny na dobę. Z każdym mijającym rokiem spędzasz przy nim coraz mniej czasu. Zanim się obejrzysz wyjedzie na studia. I co wtedy? Kto będzie trzymał go w ryzach? Nie czując na sobie Twojego oddechu, mając nieograniczony dostęp  do tak silnej pokusy jaką jest internet, może się wpędzić w poważne kłopoty. Dlatego tak bardzo jest ważne to, aby uczyć go samodyscypliny. OK, na początku będzie ciężko i trzeba będzie trochę naciskać, ale póki masz go jeszcze pod swoimi skrzydłami, dawaj mu coraz większą swobodę. Niech podejmuje decyzje i nawet jeśli czasami nie są właściwe, on tak właśnie uczy się życia. Próbuje, testuje, aż znajdzie swoją drogę, a Ty bądź blisko i służ radą, kiedy o nią poprosi.

 

A komputer sam w sobie nie jest wcale taki zły.

 

Gry komputerowe uczą wielu kluczowych umiejętności jak myślenie strategiczne, spostrzegawczość, praca w drużynie.

 

Najważniejsze by zachować umiar, jak we wszystkim.

 

 

3 marca 2017

0komentarzy wMój syn jest uzależniony od  komputera. Jak mu pomóc?"

Napisz wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcesz poznać najbardziej rozpowszechniony mit dotyczący skutecznej edukacji?

Odbierz raport i dowiedz się jak zaoszczędzić Twojemu dziecku frustracji i rozczarowań i wspomóc naprawdę skuteczną naukę.


ZAMÓW BEZPŁATNY RAPORT

TOP
© 2016 Kinga Gajko

PROJEKT I WYKONANIE: WEBIMPULS.PL

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

X