• Zaloguj
    • Brak produktów w koszyku.

Koniec z wymówkami, czas wziąć sprawy w swoje ręce.

Czy uważasz, że szkolny sukces Twojego dziecka zależy w dużej mierze od tego ile czasu poświęca nauce? Czy wierzysz, że inteligencja jest  wrodzona i nie mamy na nią wpływu? A może myślisz, że niski poziom wiedzy, który zauważasz u syna, to wina niekompetentnego nauczyciela?

 

Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałaś tak, to znaczy, że się mylisz.

 

Ilość godzin spędzonych przy książkach nie ma żadnego wpływu na oceny. Można przecież pracowicie i długotrwale wodzić wzrokiem po tekście, ale myślami być np. na Facebooku (bo tam tyle się dzieje, a ta książka nudna jak instrukcja obsługi odkurzacza). Można czytać trzeci raz ten sam rozdział, ale bez zrozumienia tematu i tak w głowie niewiele zostaje. Tak więc czas nauki nie jest wprost proporcjonalny z osiąganymi wynikami.

 

Inteligencję możemy rozwijać.

 

Nie, nie  możemy – musimy! Świat pędzi jak szalony, więc od najmłodszych lat powinniśmy serwować naszym dzieciom gimnastykę dla mózgu. Pozwoli im to odnaleźć się i osiągnąć sukces w czasach, gdzie nowości, po kilku miesiącach stają się starociami. Pokazują się kolejne i kolejne, i to w każdej dziedzinie życia. Cały czas coś się zmienia, więc ciągle będą musiały uczyć się nowych rzeczy. Im osoba inteligentniejsza, tym będzie jej łatwiej. Mózgi „leniwce” są niestety skazane na walkę o przetrwanie (często dosłownie). Na szczęście możemy skutecznie wpływać na sprawność naszego mózgu i kształtować przyszłość  w najjaśniejszych kolorach.

 

No, a co z tą Panią od fizyki, która nie dość, że niczego dzieci nie nauczyła, to jeszcze ma czelność wymagać?

 

Cóż, w idealnym świecie każdy nauczyciel, byłby stworzony do swojej pracy, zaangażowany w stu procentach, oddany do granic i mający takie umiejętności przekazywania wiedzy, że każdy, nawet najmniej zmotywowany uczeń zrozumiałby zasady dynamiki Newtona już na pierwszej lekcji. W świecie realnym nauczyciele są różni. Mamy na to dość ograniczony wpływ. Ok, możesz przenieść dziecko do innej klasy, czy nawet innej szkoły, ale nigdy nie będziesz mieć  pewności na  kogo trafisz. Poza tym praca nauczyciela jest naprawdę trudna, system edukacji przestarzały, papierologia jak w urzędach, więc często, mimo szczerych chęci nauczyciel nie jest w stanie sprostać zadaniu.

 

Prawda jest jednak taka, że za edukację i przygotowanie dziecka do dorosłego życia, nie odpowiada szkoła, ale Ty, rodzic.

 

Bardzo wiele zależy od Ciebie. I nie, nie musisz wcale siedzieć nad zadaniami z matematyki swojego nastolatka, nie musisz zgłębiać tajników chemii, żeby potem nauczyć tego swoją córkę. Nie musisz też poświęcać każdej wolnej minuty na pracę domową, która należy do Twojego dziecka.

Twoje zadanie jest inne. Musisz nauczyć swoje dziecko strategii efektywnej nauki. Musisz pokazać mu, jak uczyć się samodzielnie, sprytnie, szybko, skutecznie i trwale. Twój syn musi wiedzieć jak pracować produktywnie, jak zarządzać czasem, jak ustalać priorytety, jak uczyć się różnego typu materiału, jak skutecznie zapamiętywać, i myśleć krytycznie. Umiejętności te są potrzebne w szkole, ale w życiu dorosłym, są po prostu niezbędne. Niestety tego w szkołach nie uczą i dlatego niezwykle ważne jest byś Ty wkroczyła na scenę, wzięła sprawy w swoje ręce i poprowadziła swoje dzieci do sukcesu.

 

Czym właściwie są strategie efektywnej nauki?

 

To techniki uczenia się, które pozwolą przyswajać materiał nie tylko szybko, ale i trwale. Są one poparte licznymi badaniami naukowymi. W dobie zaawansowanej technologii, naukowcy mogą wnikliwie badać mózg, jego działanie i mogą powiedzieć bardzo wiele, na temat tego co działa a co nie. Np. bardzo popularne podkreślanie lub zaznaczanie neonowymi markerami fragmentów tekstu jest mało efektywną metodą. Uczeń, zamiast skupiać się nad zrozumieniem całości tematu, szuka fragmentów godnych podkreślenia, a potem pasywnie czyta te fragmenty ponownie. W głowie zostaje niewiele. Szkoda czasu i pisaka, na coś, co wielkiego efektu nie przyniesie (no, chyba że ktoś używa kolorów ze względów estetycznych).

 

Ale chwila, jak ja mam uczyć  córkę czegoś o czym nie mam pojęcia?

 

Na tej stronie znajdziesz praktyczne wskazówki jak to zrobić. Dowiesz się jak przekazać te informacje swoim dzieciom, by zrozumiały, jak bardzo ułatwi im to życie. Znajdziesz tu wsparcie, inspirację i motywację. Czy będzie łatwo? Myślę, że nie zawsze, ale na pewno będzie warto.

 

 

6 stycznia 2017

0komentarzy wKoniec z wymówkami, czas wziąć sprawy w swoje ręce."

Napisz wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Chcesz poznać najbardziej rozpowszechniony mit dotyczący skutecznej edukacji?

Odbierz raport i dowiedz się jak zaoszczędzić Twojemu dziecku frustracji i rozczarowań i wspomóc naprawdę skuteczną naukę.


ZAMÓW BEZPŁATNY RAPORT

TOP
© 2016 Kinga Gajko

PROJEKT I WYKONANIE: WEBIMPULS.PL

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

X