• Zaloguj
    • Brak produktów w koszyku.

Jak pomóc dziecku w odrabianiu pracy domowej – 5 skutecznych wskazówek, które możesz zastosować już dzisiaj

Pamiętasz koniec wakacji?

Byłaś pełna pozytywnej energii, nastawiona optymistycznie, pewna, że ten rok szkolny będzie inny, lepszy. Przecież syn jest już starszy, mądrzejszy. Córka coraz bardziej samodzielna, świadoma tego, że szkoła, to jej obowiązek. Czułaś, że będą się uczyć bez zakazów, kar, gróźb i krzyków.

 

I faktycznie, pierwsze dwa, może trzy tygodnie, były jak sielanka, którą miałaś w głowie.

 

No, może poza kilkoma przypomnieniami, że plecak pakuje się wieczorem, a nie minutę przed wyjściem rano do szkoły. Z  dnia na dzień jednak, sytuacja zaczęła się drastycznie obsuwać. Dzieci zaczęły przeciągać w nieskończoność moment zabrania się za naukę. A kiedy już się zabrały, narzekania i marudzenia nie było końca. A to że za trudne, że za dużo, że Pani jest niesprawiedliwa, a podręcznik nudny.

 

Co robisz?

  • Próbujesz im pomóc, a oni traktują to jak atak.

  • Dajesz nagrody, za sprawne odrabianie zadania ? działa przez dwa, trzy dni, potem przestaje ich to motywować

  • Dajesz kary – frustracja tylko się wzmaga

W rezultacie Twój  spokojny, „wakacyjny” dom staje się polem bitwy o zadanie domowe.

I nie, nie jest to Twoja wina. Wiem, że się  starasz że robisz co możesz, próbujesz pomóc, ale już nie wiesz jak. Nie jest to też wina dzieci. Spróbuj ich zrozumieć. Po całym dniu w szkole, mają tyle zadania domowego, że to ich czasami przerasta.

 

W starszych klasach nauczyciele nie konsultują się ze sobą odnośnie ilości zadań domowych.

Pani od polskiego, zadając na kolejny dzień długie wypracowanie, nie ma pojęcia ile zadań kazał odrobić nauczyciel matematyki, ile słówek mają się nauczyć z angielskiego, czy ile rzek i ich dopływów muszą opanować z przyrody. Nikogo to nie obchodzi. Jego  przedmiot jest najważniejszy.

W USA istnieje niepisana zasada, że  dziecko powinno mieć zadania domowego tyle, żeby było w stanie je wykonać w czasie dziesięciu minut w klasie  pierwszej, dwudziestu w klasie drugiej, trzydziestu w trzeciej i tak dalej. U nas w Polsce ilość zadania, jakie dzieci przynoszą nie jest nawet zbliżona do tych norm. Mój syn będąc w klasie 1 gimnazjum, każdego dnia, poza bardzo nielicznymi wyjątkami, miał tyle zadania, że tak naprawdę, żeby solidnie wszystko zrobić potrzebowałby co najmniej trzech godzin.

 

Fakt, że czasami dzieciom po prostu nie chce się uczyć i mają szkołę w nosie

 

Jednak w zdecydowanej większości przypadków dzieci chcą mieć dobre oceny, chcą wygrywać konkursy i olimpiady, chcą by nauczyciel je chwalił, a rodzice byli dumni.

 

Dlaczego w takim razie  po prostu nie wezmą się za robotę?

 

 Przyczyny mogą być różne. Od zwykłej nieumiejętności organizacji,  do zaburzeń w funkcjach  poznawczych mózgu, jakie występują u dzieci z ADHD. Poobserwuj swoje dziecko i spróbuj zauważyć z czym ma największe kłopoty.

 

 

 Poniżej znajdziesz najczęściej występujące problemy, jakie dzieci mają z odrabianiem lekcji i sposoby, jak im zaradzić.

 

1.

Problem  – organizacja

Niektóre dzieci maja duży problem z utrzymaniem porządku w szkolnych rzeczach. Nigdy nie wiedzą gdzie mają zeszyt z matematyki a gdzie podręcznik. Nie pamiętają gdzie zapisali, które zadania maja zrobić, gdzie schowali już zaczęty rysunek itd.

Rozwiązanie:

Traktujcie uporządkowanie szkolnych rzeczy jako zadanie domowe nr 1. Bez uporządkowania wszystkiego, niech nie zaczyna odrabiania lekcji. Naucz dziecko jak układać książki i zeszyty, żeby zawsze wiedzieć gdzie co jest. Dobrym sposobem, na szybkie odnalezienie gdzie zapisał co jest na zadanie, jest przyklejanie kolorowych samoprzylepnych karteczek, tak, żeby wystawały z zeszytu, czy książki. Wtedy od razu rzuci mu się to w oczy. Bardzo ważne jest, żeby konsekwentnie, codziennie porządkować szkolne rzeczy.

 

2.

Problem –  prokrastynacja

Czasami dziecko próbuje w nieskończoność ociągać się zanim zacznie odrabiać lekcje. My rodzice zwykle traktujemy to jak lenistwo i nieobowiązkowość. Zwykle jednak jest tak, że  dziecko nie wie, jak zacząć. Szczególnie widoczne to jest u dzieci z ADHD, które mają duże trudności z inicjowaniem nowych czynności, szczególnie, jeśli jest to coś, co nie sprawia im zbytniej frajdy.

Rozwiązanie:

Spraw, aby rozpoczęcie zadania było tak łatwe, że aż śmieszne. Na przykład, jeśli dziecko ma napisać dwustronicowe wypracowanie, niech zacznie od napisania jednego zdania wstępu. Tyle. Potem krótka chwila przerwy, po której już nie ma przed sobą pustej kartki. Coś już na niej jest, więc będzie mu łatwiej.

Drugi sposób to czas. Uzgodnijcie, że przez 10 minut będzie robić zadanie. Przecież każdy wytrzyma 10 minut. Potem króciutka przerwa i gdy wróci, znów ? już coś ma zrobione.

Wtedy wizja ogromu zadań jakie musi wykonać będzie mniej przerażająca, bo przecież już coś ma  zrobione.

 

3.

Problem – koncentracja

Problemy z koncentracją mogą przybrać dwie formy – nadpobudliwości ruchowej, albo „bujania w obłokach”. I znowu u dzieci z ADHD problem ten może być bardzo nasilony. Dziecko z nadpobudliwością ruchową ciągle się wierci, stuka, puka, wstaje, drapie się po głowie, bazgrze coś na skrawku papieru. Z kolei dziecko „bujające w obłokach” może sprawiać wrażenie jakby było skupione na zadaniu, a w rzeczywistości myślami jest w środku klepanki w Minecrafcie.

Rozwiązanie:

Pozwól się ruszać dziecku nadpobudliwemu ruchowo. Nawet go do tego zachęcaj. Niech chodzi po pokoju kiedy uczy się słówek, niech bawi się gumową piłką, albo niech żuje gumę. Ruch pozwala mu się skoncentrować. Nieruchome siedzenie jest dla niego nienaturalne i nieproduktywne. Nie walczmy z naturą, tylko ją wykorzystujmy.

Dziecko rozkojarzone, czasami potrzebuje pomocy w ?zejściu na ziemię?. Kiedy widzisz, że odpłynęło myślami gdzieś daleko od nauki, zapytaj jak poszło mu zadanie tekstowe o krowach. To sprowadzi go na ziemię. Innym sposobem jest ustawienie timera. Ustalcie z dzieckiem ile czasu powinno mu zabrać skończenie danego zadania i nastawcie timer na odpowiednią ilość minut. Widok upływającego czasu, często pomaga dziecku wrócić do pracy.

 

4.

 Problem – nadmierny pośpiech

Są takie dzieci, które potrafią całe zadanie zrobić w mgnieniu oka. Jeśli Twoje dziecko  do nich należy, sprawdź czy zadania są  zrobione solidnie. Jeśli tak  – krzycz hura!!! Masz geniusza.

Jeśli jednak zadania są owszem zrobione, ale bardzo niedbale i z wieloma błędami, oznacza to, że dziecko zbyt się śpieszyło, żeby nieprzyjemny dla siebie obowiązek mieć po prostu z głowy.

Rozwiązanie:

Ustal czas na zadanie domowe np. od 16.00 do 17.00. Czas ten nie będzie do negocjacji, choćby dziecko przysięgało, że ma już zrobione wszystko i nawet trochę do przodu.  Powiedz mu, że ten czas jest na rzeczy związane ze szkołą.  Jeśli nie ma już zadania na kolejny dzień, niech czyta lekturę,  przypomina sobie słówka, albo robi dodatkowe zadania dla chętnych. Kiedy dziecko będzie widzieć, że i tak nie może pograć na komputerze, ani iść do kolegi, przyłoży się bardziej do zadania domowego, bo przecież ten czas w jego mniemaniu i tak jest już ?stracony?, więc równie dobrze może zrobić starannie zadanie, żeby chociaż w szkole następnego dnia nie mieć problemów.

 

5.

Problem – frustracja

Często dzieci są przytłoczone nadmiarem szkolnych obowiązków, zbyt trudnymi tematami, czy świadomością,  że nie mają czasu się pobawić. Wpadają wtedy często w płacz, złość, robią się agresywne, ale przede wszystkim są bezradne.

Rozwiązanie:

W takich chwilach najlepiej z dzieckiem nie dyskutować, nie przekonywać, nie wyjaśniać, a już na pewno nie straszyć, czy grozić. Kiedy dziecko jest rozżalone, żadne Twoje logiczne argumenty do niego nie trafią, a mogą tylko pogorszyć sytuację. Powiedz mu, że rozumiesz jak  jest mu ciężko i obserwuj kiedy się uspokoi. Wtedy delikatnie poproś, żeby pokazał Ci zadanie, które musi zrobić. Poproś, żeby wytłumaczył Ci co trzeba zrobić. Jest duża szansa,  że po prostu zacznie to zadanie robić i nawet stwierdzi, że nie było aż takie trudne.

 

 

Czasami trzeba odpuścić. 

 

Czasami mam takie chwile, ze nic mi nie wychodzi. Za co się nie zabiorę, to spartolę. Jestem pewna, że każdy z nas tak czasami ma. Dzieci również. Kiedy widzisz, że córka po prostu ma już dość – odpuść. Niech się zrelaksuje, wyśpi, odpocznie. Będzie z tego więcej korzyści niż z uczenia się na siłę, bo w głowie i tak niewiele jej zostanie.

 

 

 

Jakie Ty masz sposoby na odrabianie zadań domowych bez łez i  krzyków?

25 września 2017

0komentarzy wJak pomóc dziecku w odrabianiu pracy domowej - 5 skutecznych wskazówek, które możesz zastosować już dzisiaj"

Napisz wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Chcesz poznać najbardziej rozpowszechniony mit dotyczący skutecznej edukacji?

Odbierz raport i dowiedz się jak zaoszczędzić Twojemu dziecku frustracji i rozczarowań i wspomóc naprawdę skuteczną naukę.


ZAMÓW BEZPŁATNY RAPORT

TOP
© 2016 Kinga Gajko

PROJEKT I WYKONANIE: WEBIMPULS.PL

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

Zamów bezpłatny raport

Dołącz do grona osób, które chcą uzyskać dostęp do quizu.

Dziękuję za chęć zapisu!

X